2009-04-14

No to zaczynam. Ten blog będzie głównie o medytacji. Ale wcale nie o siedzeniu ze skrzyżowanymi nogami na poduszce wypchanej łuskami jakichś nasion. Będzie o medytacji jaką jest życie. Lub raczej o życiu medytacyjnym. Takiego życia uczył nie tylko Budda i hinduscy mędrcy. Uczyli go filozofowie tacy jak Marek Aureliusz, psycholodzy tacy jak Karen Horney i wielu innych czasem bezimiennych mędrców. Kobiety i faceci, którzy w życiu nie usiedli na poduszce do medytacji. Bo medytacja nie jest czynnością fizyczną tylko stanem umysłu. Jest sztuką życia. Uruchomieniem procesu budzenia się umysłu – uwalnianiem się od tyranii nawyków myślowych. Także wolnością od wyświechtanych reakcji na rzeczywistość jakie zaprogramowała w nas nasza kultura. Wszyscy jesteśmy neurotykami w sensie metafizycznym, bo zgadzamy sie na dyktat naszej kultury i społeczeństwa. Bez refleksji powielamy wzorce kulturowe, choćby takie jak ocenianie ludzi na podstawie ich majątku. Nie musi tak być.
Zostań metafizykiem. Postaw swoje istnienie na tle nieistnienia, a nie na tle rzeczywistości społecznej i kulturowej, która Cię otacza, albo – co naprawdę smutne, biorąc pod uwagę możliwości ludzkiej świadomości – na tle marki samochodu sąsiada. Sięgnij umysłem tam, gdzie większość nigdy nie odważy sie spojrzeć. Czytaj i współtwórz swoimi komentarzami METAFIZYKĘ DLA NEUROTYKA.
Kontemplacja na dziś: Epiktet: Tym co trwoży ludzi nie jest to co im się przydarza, ale znaczenie jakie temu przypisują.

2 komentarze:

  1. Zapowiada się bardzo ciekawie :) Będę często zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, wiem. Rywalizacja jest nie na miejscu, ale niech tam... Udało się, przedarłem się! Jestem drugim komentatorem tego posta. Hurrra!!! Niech żyje sztuka życia!!!
    PS. Czasem tu wpadnę

    OdpowiedzUsuń